Artykuły
Seria FIFA przez lata bazowała na sentymencie, którym od praktycznie dekady gracze darzyli tę grę piłkarską. W końcu, kiedy pojawiła się silna konkurencja, trzeba było zacząć działać. W „jedenastce” trzeba przyznać, że zaczęło się coś dziać. Zaczęło się coś zmieniać. Zaczęło być lepiej. Tradycja jedynie kosmetycznych zmian być może została właśnie przełamana.
W ostatnich latach wersja na konsole zdecydowanie przewyższała pecetowego odpowiednika. Pod każdym względem: opcji, funkcjonalności i gameplaya. Panowie z EA Sports wyciągnęli jednak wnioski i FIFA 11 może się podobać. Dlaczego? O tym w poniższej recenzji.


Zaczyna się standardowo. Wybieram język, zapoznaję się z obecną twarzą serii, którą w tym roku jest Brazylijczyk Kaka, po czym tworzę własny profil ustawień (w tym ulubiony klub) i loguję się na wcześniej utworzonym koncie w Electronic Arts. Wspomnianym już piłkarzem mamy okazję przetestować możliwości Petra Cecha i zaznajomić się nieco ze sterowaniem. Dla graczy, którzy stykają się z „jedenastką” po raz pierwszy, z pewnością bardzo użyteczna rzecz.

Zanim jednak przejdziemy do samej gry. Tutaj nie zmieniło się zbyt wiele. Mamy zatem do dyspozycji rozegranie szybkiego meczu, zaś w trybach gry spotykamy Tryb Menedżerski, tryb „Zostań Gwiazdą” oraz tryb turniejowy. Podobnie jak w poprzedniej wersji mamy możliwość sterowania stworzonym bądź wybranym przez siebie graczem, doskonalenie jego umiejętności i osiąganie celów. EA Sports daje nam możliwość udostępnienia swojej twarzy w grze, zapisanie się do wirtualnej drużyny i podzielenie się tym z innymi graczami. Interfejs jest odświeżony, ale został żywcem zaczerpnięty z konsolowego odpowiednika, gdyż niektóre ikony są identyczne jak te na padach.

Prosto z „dziesiątki” zaimportowano Tryb Menedżerski, który pojedynczemu graczowi powinien zapewnić najwięcej rozrywki. Nie jest to jeszcze ideał, ale jest to moduł stworzony starannie. Błędy polegają przede wszystkim na przeprowadzeniu nierealistycznych transferów – do słabszych lig przechodzą uznani zawodnicy, stąd do Ekstraklasy zagościć mogą gwiazdy piłki. Decydujemy jednak o cenach biletów, rozbudowujemy drużynę i ustalamy własną taktykę.
Ekran zarządzania drużyną nie jest skomplikowany. Poszczególne opcje są rozmieszczone czytelnie. Kanadyjczycy z EA Sports rozbudowali jednak nieco moduł taktyki.
Kiedy jednak przechodzimy do najważniejszego aspektu gry, czyli meczu, dopiero tutaj poznamy naprawdę, czym jest ta rewolucja w FIFA 11. Poprawiono podania, które dają wiele możliwości rozegrania akcji – dobrze wyglądają crossowe piłki do wychodzącego zawodnika, jak i prostopadłe zagrania za plecy obrońców. Dogrania, strzały i wrzutki stały się naturalne – bardzo realistycznie na poruszanie się piłki po murawie wpływają warunki atmosferyczne. Zawodnicy naszego przeciwnika są agresywniejsi – ciężko zatem bez problemu podawać sobie piłkę, wjeżdżając z nią do bramki – trzeba trochę pomyśleć i pokombinować. Ogólnie piłkarze poruszają się na boisku nieco żwawiej, co na pewno zbliżone jest do rzeczywistości. Często dochodzi do trudnej przeprawy w walce bark w bark, momentami czujemy na sobie łokcie przeciwnika. Owszem, sporadycznie zdarza się „przenikanie” przez ciała. AI jest w stanie znaleźć nasze luki w kryciu, zaś samo stosuje podwójne krycie i bardzo często sprint z piłką i do piłki. Widać zatem postęp jeżeli chodzi o umiejętności naszego komputerowego przeciwnika. Wymaga to zatem przywiązania większej wagi do założeń taktycznych, by móc prosto i bez problemów dostać się w pole karne zawodnika, a nie bazować tylko na „cudownych” umiejętnościach amatora z okręgówki, który wiezie za sobą piłkę od linii do linii.

Strzały z dystansu są dobrze odwzorowane (im szybciej biegniemy, tym mocniej strzelamy), z pewnością dużo bardziej realistycznie niż u konkurencji rodem z KONAMI.
Kiedy natomiast uda nam się strzelić gola, następuje tzw. „cieszynka”. Tutaj spodziewałem się dużo większej różnorodności i pomysłowości panów z EA, te obecne wyglądają nieco schematycznie. Podobnie jak przy na przykład wybiciu piłki na rzut rożny, piłkarze po strzeleniu gola wpadają do siatki, by następnie celebrować zdobycie bramki. Nie zapominajmy jednak, że nie jest to najważniejszy aspekt tej gry.

Pomimo tego, że gameplay daje graczowi wiele frajdy i nie jest tak szablonowy jak w poprzednich edycjach, brakuje wielu funkcjonalności, które posiadają konsole. Nie mamy zatem szumnie zapowiadanego Creation Centre, nie zapiszemy zdobytych bramek na komputerze, nie pogramy bramkarzem (co akurat nie jest wielkim brakiem), a to, co widać na pierwszy rzut oka, to mniejsza ilość trybów gry. Nie wymagajmy jednak zbyt wiele – na tle FIFY na PlayStation i XBoxa widać postęp i miejmy nadzieję, że panowie z EA Sports nie staną w miejscu.
Podsumuwując, ciężko twardo przyczepić się do jakiegoś głównego aspektu gry. Nie jest w stanie wyliczyć poważniejszych wad, zauważyłbym tylko niewielkie uchybienia. Na pewno gra staje się coraz ciekawsza, ale pozostaje nam czekać zapewne jeszcze rok-dwa lata na pełne dostosowanie wersji pecetowych do konsolowych. O ile w przypadku FIFA 10 można było powiedzieć, że gra komputerowa była bliska dna, a na „peesa” genialna, teraz te różnice nieco się zacierają. W przypadku „jedenastki” mamy do czynienia z przełomowym i rewolucyjnym dziełem EA Sports. Frajda z gameplaya wynagradza niedociągnięcia w interfejsie i błędy w Trybie Menedżerskim w zupełności. Plotki o wycofaniu się Kanadyjczyków z pecetów okazały się przedwczesne i przesadzone – miejmy nadzieję, że tak pozostanie.
Zobacz także
- Kategoria
- Tytuł materiału
- Kiedy
- Artykuły

- Kanadyjska rewolucja
- [16.09] 17:53
- Newsroom

- Demo FIFA 11 ocenione!
- [16.09] 17:53
- Newsroom

- Gry EA Classic w rewelacyjnych, obniżonych cenach
- [23.05] 10:48
- Grafika

- FIFA 11 Expansion Patch v1.1
- [11.05] 19:18
- Grafika

- FIFA 11 Expansion Patch v1.0
- [11.05] 19:08
- Newsroom

- Obniżka cen FIFA 11!
- [16.04] 16:33
- Newsroom

- FIFA 11 nadal znika z półek
- [13.04] 13:19
Komentarze internatuów
Informacje o tekście
Najnowsze teksty
FIFA 11 - recenzja
07-10-2010 10:45, autor: Bobi
Co zmienili panowie z EA Sports?
18-09-2010 17:44, autor: przemkoo
Kanadyjska rewolucja
16-09-2010 17:53, autor: Lucasinho
Kto się nie cofa, ten się rozwija
31-08-2010 18:30, autor: przemkoo
Recenzja 2010 FIFA World Cup na PSP
17-08-2010 16:16, autor: HiR3
"Magia Mistrzostw" - recenzja 2010 FIFA World Cup
19-07-2010 13:39, autor: Seju
Wyszukiwarka
|
domy z drewna Domy szkieletowe, domy z bala, całoroczne i letniskowe pod klucz. Przekonaj się. budownictwonowoczesne.blogspot.com |
|
systemy bukmacherskie Wykorzystaj sprawdzone systemy bukmacherskie. Najlepsze typy. systemy-bukmacherskie.2ap.pl |
autor: 

Wszystkich komentarzy: 1
Weź udział w dyskusji - zobacz pełne komentarze